Życie, kochanie, trwa tyle,
co taniec.
co taniec.
~Maryla Rodowicz, Niech żyje bal
Świat dziś jest dużo
smutniejszy, niż jeszcze kilka lat temu. Kończy się codziennie z każdej swojej
strony. Nie ma złotych środków, same półśrodki, półsłówka, niedomówienia. Ptaki
gubią pióra, kawy w kubkach zamarzają. Żyje się bez siebie obok siebie. Pociągi
zatrzymują się nie tam, gdzie potrzeba, samochody hamują za długo. Myślenie nie
zgrywa się z mówieniem, słuchanie nie wyłapuje krzyczenia. Nie jesteśmy wierni
sobie samym i sobie nawzajem. Kończymy się codziennie z każdej strony razem z
tym pomylonym światem. Patrząc przez okno nie widzimy nadziei, nie widzimy
kolorów, więc zostajemy w domach by powoli, każdego dnia umierać w jego szarych
kątach. Nasze łóżka są za zimne dla dwóch osób. Dobrze nam w tym szczęśliwym nieszczęściu,
w tych niespełnionych marzeniach zaplątanych w kołdry, w tych niedoświadczonych
pragnieniach i wstydzie za te pragnienia. Rozmijamy się na każdym z zakrętów na
naszej drodze i niczego nie potrafimy zacząć, bo wszystko za szybko się dla nas kończy.
Nie wiem jak ty, ale
ja często myślę o świecie,
który dawno przestał istnieć.
Tęsknię za ludźmi, do których było jakoś bliżej,
prawdziwie i spontanicznie.
który dawno przestał istnieć.
Tęsknię za ludźmi, do których było jakoś bliżej,
prawdziwie i spontanicznie.
~Kamil Bednarek feat. Gutek, Światu brakuje troski
Ty ciągle i wciąż
masz mi za złe,
że już nie mieszkam w Punk Rock City.
Mieszkam w całkiem innym miejscu Polski
i cierpię na syndrom sztokholmski.
że już nie mieszkam w Punk Rock City.
Mieszkam w całkiem innym miejscu Polski
i cierpię na syndrom sztokholmski.
Strachy na Lachy, Chory na wszystko
No matter how many breaths you took and
you still couldn’t breath
~Thirty seconds to Mars, Hurricane
~Thirty seconds to Mars, Hurricane





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz