czwartek, 5 grudnia 2013

Końce początków i początki końców



Życie, kochanie, trwa tyle,
co taniec.
~Maryla Rodowicz, Niech żyje bal


Świat dziś jest dużo smutniejszy, niż jeszcze kilka lat temu. Kończy się codziennie z każdej swojej strony. Nie ma złotych środków, same półśrodki, półsłówka, niedomówienia. Ptaki gubią pióra, kawy w kubkach zamarzają. Żyje się bez siebie obok siebie. Pociągi zatrzymują się nie tam, gdzie potrzeba, samochody hamują za długo. Myślenie nie zgrywa się z mówieniem, słuchanie nie wyłapuje krzyczenia. Nie jesteśmy wierni sobie samym i sobie nawzajem. Kończymy się codziennie z każdej strony razem z tym pomylonym światem. Patrząc przez okno nie widzimy nadziei, nie widzimy kolorów, więc zostajemy w domach by powoli, każdego dnia umierać w jego szarych kątach. Nasze łóżka są za zimne dla dwóch osób. Dobrze nam w tym szczęśliwym nieszczęściu, w tych niespełnionych marzeniach zaplątanych w kołdry, w tych niedoświadczonych pragnieniach i wstydzie za te pragnienia. Rozmijamy się na każdym z zakrętów na naszej drodze i niczego nie potrafimy zacząć, bo wszystko za szybko się dla nas kończy.














Nie wiem jak ty, ale ja często myślę o świecie,
który dawno przestał istnieć.
Tęsknię za ludźmi, do których było jakoś bliżej,
prawdziwie i spontanicznie.
~Kamil Bednarek feat. Gutek, Światu brakuje troski


Ty ciągle i wciąż masz mi za złe,
że już nie mieszkam w Punk Rock City.
Mieszkam w całkiem innym miejscu Polski
i cierpię na syndrom sztokholmski.
Strachy na Lachy, Chory na wszystko
 

 








No matter how many breaths you took and you still couldn’t breath
~Thirty seconds to Mars, Hurricane

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz