"Przewodnią
myślą mojego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i
ja istniałabym nadal. A gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby
dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego."
"Ja ci nie złamałem życia, sama to uczyniłaś, za jednym
zamachem łamiąc i moje. Tym gorzej dla mnie, żem silny. Czy pragnę żyć? Cóż to
będzie za życie, gdy ty – o Boże! Czy ty chciałabyś żyć , mając własną duszę w
grobie?"
"O, nie! Nie obawiam się śmierci i nie mam ani przeczucia ani
nadziei, żeby się po mnie zgłosiła. Dlaczego miałbym się jej obawiać lub
spodziewać? (…) A jednak nie mogę tak żyć dalej! Muszę przypominać sobie, że
trzeba oddychać… prawie przypominać sercu, aby biło! To coś jak zginanie
twardej sprężyny: spełniam pod przymusem każdą najdrobniejszą czynność
nienakazaną przez tamtą jedyną myśl, podobnie pod przymusem widzę przedmioty
martwe lub istoty żywe, o ile nie pozostają w związku z jedną przemożną myślą."
~Emily Bronte, Wichrowe wzgórza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz