wtorek, 11 grudnia 2012

Kaganiec

"Kiedy zdechł Król, pamiętasz, wyprawiłyśmy mu pogrzeb. Nie powiedziałam ci wtedy, że gdy umierał, a nie wiedziałam, że umiera, biegał po domu i wszystkich gryzł. Założyłam mu kaganiec. Chyba się przestraszyłam.
A teraz sama chciałabym was wszystkich pogryźć. Żebyście do krwi poczuli to wasze życie.
Puk. Puk, puk. Puk, puk..."
~ Jasne błękitne okna






Załóżcie mi kaganiec. Za głośno chciałabym umrzeć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz