Czy to nasze usta są jak nie dobite kry?
W martwych pocałunkach poprzerywanych w pół?
Tak. To nasze usta nie szukają brzegów swych.
Miedzy ustami wyrósł nam Merliński Bur.
W martwych pocałunkach poprzerywanych w pół?
Tak. To nasze usta nie szukają brzegów swych.
Miedzy ustami wyrósł nam Merliński Bur.
Do Cafe Sztok wpadam często by zobaczyć że to jeszcze nie my...
Przez granice niespokojnych krain płyną nowotwory szalonego gniewu.
Giną słońca, napęczniałe krzywdą oceany występują z brzegów.
Miną wieki, zanim wróci światło, miną światy, zanim wróci spokój.
Kto ma uszy, niechaj słucha bacznie, że już nic nie zdoła pomóc.
Giną słońca, napęczniałe krzywdą oceany występują z brzegów.
Miną wieki, zanim wróci światło, miną światy, zanim wróci spokój.
Kto ma uszy, niechaj słucha bacznie, że już nic nie zdoła pomóc.
To think I might not see those eyes
it makes it so hard not to cry.
And as we say our long goodbyes,
I nearly do.
it makes it so hard not to cry.
And as we say our long goodbyes,
I nearly do.
This one world vision turns us in to compromise
What good's religion when it's each other we despise?
Damn the government, damn their killing, damn their lies.
What good's religion when it's each other we despise?
Damn the government, damn their killing, damn their lies.
It's okay, dry your eye.
Soulmates never die.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz